Po Świętach. Cokolwiek by nie mówić, mam cudowną rodzinę, dzięki której, niezależnie od tego jak by nie było źle, święta są takie jakie powinny być. Ciepłe, dobre, rodzinne.
W wigilię mamunia tak mnie wzięła w obroty, że po powrocie nóg nie czułam. Ale to było przyjemne zmęczenie, świadomość, że ona sama nie musiała robić tego, co robiłam ja jest budująca. Cieszę się, że jej pomagałam i już:)
Mały dyskomfort wprowadzał fakt, że nie wszystko dopięłam na ostatni guzik. Nie zdążyłam zrobić paznokci, i paru innych drobiazgów, tak by do wigilijnego stołu zasiąść perfekcyjnie przygotowana.
Wniosek z tego staje się moim postanowieniem noworocznym. Systematyczność! Ja mam na co dzień mieć zadbane mieszkanie, by przed żadnymi już świętami nie latać jak z pieprzem, fura prasowania w szafie jest niedopuszczalna. I na co dzień mam być perfekcyjnie zrobiona. Włosy, pazury, depilacja, itp. Już nie ma czterogodzinnych zabiegów pielęgnacyjnych przed imprezą, czy ważniejszym wyjściem. Bo na to nigdy nie ma czasu, a ja potem czuję się źle. Teraz takie rzeczy mam na co dzień!
Hehe, systematyczność nigdy nie była moją mocną stroną, ale kto wie, może tym razem się uda?
W wigilię mamunia tak mnie wzięła w obroty, że po powrocie nóg nie czułam. Ale to było przyjemne zmęczenie, świadomość, że ona sama nie musiała robić tego, co robiłam ja jest budująca. Cieszę się, że jej pomagałam i już:)
Mały dyskomfort wprowadzał fakt, że nie wszystko dopięłam na ostatni guzik. Nie zdążyłam zrobić paznokci, i paru innych drobiazgów, tak by do wigilijnego stołu zasiąść perfekcyjnie przygotowana.
Wniosek z tego staje się moim postanowieniem noworocznym. Systematyczność! Ja mam na co dzień mieć zadbane mieszkanie, by przed żadnymi już świętami nie latać jak z pieprzem, fura prasowania w szafie jest niedopuszczalna. I na co dzień mam być perfekcyjnie zrobiona. Włosy, pazury, depilacja, itp. Już nie ma czterogodzinnych zabiegów pielęgnacyjnych przed imprezą, czy ważniejszym wyjściem. Bo na to nigdy nie ma czasu, a ja potem czuję się źle. Teraz takie rzeczy mam na co dzień!
Hehe, systematyczność nigdy nie była moją mocną stroną, ale kto wie, może tym razem się uda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz