wtorek, 8 lutego 2011

Gorzej

Misza wróci albo za godzinę, albo za chwilę - w zależności czy będzie miał dodatkowe zajęcia. Dzisiaj też nie posprzątałam, nawet nie wiem od czego zacząć. Obiadu nie ma, ale chociaż zakupy zrobiłam. W sobotę egzamin - nawet nie udaję że się uczę choć wiem, że powinnam.
Nie palę dwunasty dzień, bo nie mam na fajki. Wypłukałam wszystkie słoiki - starczyło na oszukaną kawę. Od dzisiaj odstawiam i ten nałóg. Co jeszcze? Z czego jeszcze mam zrezygnować? Włosy myję raz na tydzień, chyba że muszę gdzieś wyjść. Na czym jeszcze mam oszczędzić i jak?
Czekam aż PUP przeleje zasiłek - zapłacę czynsz. Skąd mam wziąć na dopłatę do ogrzewania - nie mam pojęcia. Pomyślę o tym jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz