Z tym wolnym czasem trochę przesadziłam. Zapomniałam, ile zajmują wycieczki po urzędach. Ale nic to, trzeba pozałatwiać wszystko jak najszybciej, by potem móc cieszyć się lenistwem. Zapłacą mi za niewykorzystany urlop, więc mogę na razie czuć się "na urlopie". Zarejestrowałam się w PUP i mam oficjalny status bezrobotnego. W grudniu dostanę pierwszy zasiłek w okolicach 500 zł. Nie zastanawiam się jeszcze, czy śmiać się, czy płakać. Na razie mam co robić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz