poniedziałek, 31 marca 2008

Dźwięcznie

Najgłośniej jak to możliwe, wprost do mózgu. Czasem melodia, czasem tekst, czasem wokal. Dziś magiczny mariaż skrzypiec i gitary... Rozkosznie przenika pod skórę, rozpływa się w każdej komórce ciała.
Umarłam na tę chwilę dla świata. Jestem w muzyce, cała jestem dźwiękiem. Trzepot serca, słodki ból, niezaspokojenie jakieś... Istny masochizm, którego za nic w świecie nie chcę przerwać. Dźwięcznie mi...
I drobna nutka żalu do Stwórcy, bo tylko słuchać pozwolił. Talent tworzenia przypadł w udziale komu innemu...