Έτσι κι αλλιώς z uśmiechem wspominam wszystkie kilometry przejechane przy grających na pełnych obrotach głośnikach, naszych chóralnych śpiewach i klaskaniu do rytmu. Z czasem nawet mała Μπέμπα słysząc pierwsze takty zaczynała klaskać w swe pulchne łapki...
Przegrałam sobie płytkę, więc po powrocie do Polski nadal miałam go przy sobie... Tęsknoty serca, które tak bardzo chciało do kogoś należeć, które nie potrafiło sobie poradzić z kolejnym niepowodzeniem, koił, sącząc mi do ucha:
Να μ' αγκαλιάζεις για να σ' αισθάνομαι
κι αν δεις να χάνομαι να μ' ανεβάζεις
Να με ησυχάζεις και να με νοιάζεσαι
να με χρειάζεσαι όπως κι εγώ
Siedząc ciągle w kraju, odcięta byłam od możliwości uzupełnienia repertuaru do słuchania. Więc przegraną płytę znałam prawie na pamięć. I wtedy ktoś pomógł mi zainstalować program do ściągania plików z sieci. Oczywiście był pierwszym wykonawcą wklepanym w wyszukiwarkę. I na nowo odżyły wspomnienia greckich czasów.
I później, kiedy zrozumiałam, że czasem przyjaźń jest cenniejsza niż wszystko inne, że czasem świadomość że gdzieś, na końcu świata jest ktoś, kto zawsze rozumie i pamięta wystarczy by przeżyć, by się nie poddać... Właśnie wtedy poznałam kolejną piosenkę:
Μονάχα εσύ να 'σε καλά μη δω στα μάτια σου ούτε δάκρυ
Μπορεί να ζούμε χωριστά μα τότε ζήσαμε μια αγάπη
Να 'σαι κορίτσι μου καλά και όταν ζητάς τον άνθρωπό σου
Θα είμαι κάπου εκεί κοντά ο φύλακας ο άγγελος σου
A zupełnie niedawno spełniłam swoją zachciankę i kupiłam sobie odtwarzacz MP3. Jak się można domyślić, od razu zrzuciłam na niego wszystkie posiadane na dysku pliki. Tak dobrze znane teksty, nabrały teraz zupełnie innego wymiaru. Przez jeden zdezelowany komputerowy głośnik nie było możliwe uzyskanie pełnego wymiaru tych utworów. Dopiero teraz mogę słyszeć pełną barwę jego głosu. głosu, od którego miękną kolana... (jakim cudem facet może tak śpiewać?) głosu, który łapie za serducho i ściska je jak gąbkę.
Noc w noc drażni motyle w moim brzuchu, noc w noc nieustannie mnie zadziwia. Noc w noc odczuwam jego niedosyt, noc w noc zasypiam z Kotsirasem....