Na całe życie.
Zatopiona w codzienności
Nie pamiętasz...
Ułamek sekundy
I znów jesteś tam
Z tak samo ściśniętym żołądkiem
Krzykiem uwięzionym na dnie gardła
Mózgiem niezdolnym do pracy
Unieruchomionymi strachem kończynami.
Jak wtedy...
Spokojnie...
Jest dobrze...
Jesteś bezpieczna...
To tylko trauma...
Już po wszystkim...
PS. Ona wróci, Ona nigdy nie odchodzi na zawsze...
czwartek, 6 lipca 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz